aula.pl


Kontakt


Humor


Jedzonko


Forum


korepetycje


Nowości!


Strona główna
korepetycje
Ściągi, materiały, testy, wykłady...

Czy Bóg czy człowiek kieruje mechanizmami dziejów.

autor: Zuza, dodano: 27.05.2006, 19:40, szkoła: X LO Toruń

115u007_2.zip  (rozmiar: 6.76 KB)

“Wszystko jest w rękach Boga. Jedynie historia wymknęła się spod jego kontroli” Zbigniew Jerzyna
Odwołując się do wybranych utworów literackich podejmij rozważania nad tym
czy Bóg czy człowiek kieruje mechanizmami dziejów.


Kolejny dzień, znów wojny, znów atak, znów zamach. Oglądając wieczorne wiadomości nie jesteśmy w stanie zrozumieć dlaczego ludzie wciąż popełniają te same błędy. Nie potrafią spojrzeć w przeszłość, wnioskować, uczyć się na doświadczeniach przodków. Obwiniają Boga - jak ich Stwórca, sprawiedliwy i wszechmocny mógł doprowadzić do takich nieszczęść. Kto więc powinien ponieść odpowiedzialność za wszelkie ludzkie niepowodzenia – Najwyższy czy człowiek? Kto kieruje dziejami świata, narodu, jednostki? Czy rzeczywiście jesteśmy bezwolni wobec Zbawiciela? Na przestrzeni wieków wielu twórców stawiało sobie takie pytania. Filozofowie, pisarze, poeci, muzycy. Słowem – wszyscy.
Jednym z pierwszych źródeł odpowiedzi na pytanie stała się Biblia. „Dał im wolną wolę, język i oczy, uszy i serce zdolne do myślenia” – po co, jak twierdzi księga Mądrości Syracha, Bóg dał człowiekowi wolną wolę? Abyśmy myśleli, abyśmy wiedzieli co czynimy, a wiedząc co czynimy, abyśmy ponosili za to odpowiedzialność. Także za dzieje. Czy możemy winić Zbawiciela, że nie czyni dobra? Przecież to ludzie zdecydowali o zerwaniu zakazanego owocu, to nasi przodkowie przeciwstawili się niebiosom. To nie Bóg, a człowiek zabił po raz pierwszy człowieka (Kain i Abel). Czy On zawinił, czy nas opuścił?
Wielu twierdzi, że tak. Że zostawił ludzkość, aby ta poprzez swoje czyny wydoroślała, że stworzył człowieka i zostawił go samemu sobie. I dlatego nie czyni dobra. Nie wpływa na tworzenie historii. Na to, jacy jesteśmy, co robimy, co myślimy. Zapomniał o świecie, a nie czyniąc dobra, krzywdzi człowieka.
Ale zło tkwi przecież w człowieku. Bóg stworzył człowieka na swój obraz. Czy oznaczałoby to, że to Bóg jest mściwy, podstępny i niesprawiedliwy, bawi się ludzkim kosztem?
W czasach dla nas odległych uważano również, że Bóg zsyła człowiekowi nieszczęścia po to, aby ukarać go za złe czyny – w Starym Testamencie odnajdujemy ten wątek w opisie potopu i budowy Arki Noego, w kulturze antycznej – w micie o puszce Pandory. Stąd wywodzi się także wizja świata jako teatru.
Pogląd, że nasz Zbawiciel traktuje ludzi jak zabawki wyraziło wielu twórców. Traktuje on o świecie, w którym Bóg jest tym najważniejszym, jest reżyserem, ludzie natomiast są tylko aktorami, bezwolnymi lalkami, które są podporządkowane religii. Wyraził to nie tylko Szekspir w swoim dramacie, ale także Paulo Coelho, który w swojej powieści „Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam” pisał: „A bogowie grają w kości i nie pytają wcale czy chcesz przyłączyć się do gry (...) Bogowie kpią sobie z twojego poukładanego życia (...) nie przejmują się zbytnio ani naszymi planami na przyszłość ani oczekiwaniami. Gdzieś we wszechświecie rzucają kości i przypadkiem wypada twoja kolej. I odtąd zwyciężyć lub przegrać - to tylko kwestia szczęścia." Trudno czasem nie przystać tej myśli. Że jesteśmy tylko pionkami w grze. Albo trybikiem w maszynie („Proces” Franza Kafki). Łacińskie przysłowie mówi, że „Człowiek zamierza, Bóg decyduje.” Zazwyczaj przyjmujemy jednak taki tok myślenia, kiedy jest nam na świecie źle, kiedy tracimy nadzieję. A ja mimo wszystko myślę inaczej. Ludzie przecież od dawna buntują się przeciw Bogu. To człowiek jest odpowiedzialny za tworzenie historii. Zarówno jej dobrej strony jak i złej. Głównie tej złej.....
Zauważyła to także polska autorka, Zofia Nałkowska w trakcie pracy nad „Medalionami”, których mottem było zdanie „Ludzie ludziom zgotowali ten los”. Obozów koncentracyjnych, zagłady Żydów, pieców krematoryjnych nie wymyślił Bóg. Stwórca kocha swoje dzieci i chciałby, aby wszystkim się powodziło. Idea zagłady zrodziła się w umyśle jednego człowieka, który potrafił porwać za sobą tysiące. Z drugiej strony – to Bóg dał takiej jednostce umysł, aby mógł myśleć, język, aby wyrazić swoje myśli. Jedyną moja wątpliwością byłoby, czy dał serce, aby przywódca czuł...
Istnieje wiele dowodów na to, że mimo wszystko mechanizmami dziejów kieruje człowiek. Wspomniałam już o jednostce, jako tej, która jest w stanie wpłynąć na bieg wydarzeń. Hitler, Stalin, carowie, wielcy królowie i dowódcy. Potrafili każdego zdobyć dla własnych celów. Jako siłę podwładną dobierali sobie ludzi słabo wykształconych, takich jak na przykład Jurgen Stroop, bohater powieści Kazimierza Moczarskiego „Rozmowy z katem”. Wykształcił od małego, wpoił ideologię, wysłał na wojnę. Znalazł miliony chętnym, którzy przystali do jego partii. Zmienił historię.
Każdy może zmienić dzieje. Nie musi jako pojedyncza osoba. Może wystąpić przeciw jednostce, o której pisałam wcześniej. Przystępując do podziemnych organizacji Rudy, Alek, Zoska też zmienili dzieje. Ludzie, którzy zdecydowali się na udział w walce jako jednostki byli bezradni – razem tworzyli wielkie siły decydujące o losach świata. My także możemy włączyć się do tworzenia „dobrej” historii. Nie można zapomnieć, że bez nas wszystko może potoczyć się inaczej. Nie możemy biernie stac z boku.
Człowiek manipuluje historia, każdy – my także możemy, by osiągnąć własne cele – z pewnością ma wpływ na mechanizmy, które decydują o dziejach. Zauważył to Karol Marks, który pisał „Historia nie robi nic, 'nie posiada żadnego olbrzymiego bogactwa', 'nie stacza żadnych walk'! To nie 'historia', lecz właśnie człowiek, rzeczywisty żywy człowiek(...) to wcale nie historia używa człowieka jako środka do osiągnięcia jej własnych celów (...) historia to nic innego jak tylko działalność dążącego do swych celów człowieka."
Czy jednak na pewno to tylko człowiek decyduje o historii? Uważam, że człowiek nigdy nie jest w stanie być niezależny w swoich zamiarach, przemyśleniach, poczynianiach. Zawsze jest komuś podległy. Wychowany w wierze katolickiej, nawet nieświadomie będzie kierował się zasadami tej religii, aby w Dniu Sądu Ostatecznego nie zostać fałszywie oskarżonym. Polak, wychowany w duchu patriotycznym, nie będzie sugerował się tylko swoimi przemyśleniami – będzie także myślał o dobru Ojczyzny.
Trudno jest dowieść i osądzić kto tak właściwie porusza mechanizmami dziejów. Wiele wybitnych postaci próbowało rozwikłać zagadkę. Osobiście poszłabym na kompromis – wpływ na historię ma nie tylko ludzie, ale i Bóg. Obydwa byty mają swoją rację, obydwa mają swoje cele. Szkoda tylko, że czasami człowiek chce poruszyć mechanizm w odwrotną stronę niż Bóg......
Do góry
Publikowane na stronie artykuły i komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów. Serwis aula.pl nie ponosi odpowiedzialność za ich treść.
Jeżeli artykuł lub komentarz narusza prawo, dobre obyczaje lub dobre imię osób trzecich, zgłoś go do usunięcia.
Podziel się!
Jesteś autorem fajnych materiałów, ściąg, opracowań?
Chciałbyś się nimi podzielić?
Prześlij je do nas a wrzucimy je na stronę!
Kliknij tutaj aby przesłać je do nas!