aula.pl


Kontakt


Humor


Jedzonko


Forum


korepetycje


Nowości!


Strona główna
korepetycje
Ściągi, materiały, testy, wykłady...

Psychologia - wykłady

autor: brak, dodano: 22.03.2006, 13:57, uczelnia: brak

PSYCHOLOGIA

Wykład I 26.10.03





Na wykładach omawiać będziemy następujące zagadnienia

I. Pierwsza grupa zagadnień – psychofizjologia procesów poznawczych.



W tej grupie zagadnień mieszczą się: problem percepcji – na poziom myślenia potocznego można strawersować następująco: jest to problem absorpcji informacji przez człowieka, przez jednostkę za pomocą narządów poznawczych, które genetycznie są mu zadane. Problem absorpcji jako niezbędny warunek dla orientacji tego człowieka w rzeczywistości. Bardziej dokładnie: człowiek jest uzbrojony w pewne narządy penetracji otoczenia, penetracji środowiska wewnętrznego. Te narządy zwykło się w psychofizjologii określać mianem zmysłów: wzrok, smak, słuch, dotyk, węch. Otóż są to takie macki za pomocą których człowiek chwyta informacje, które do niego docierają. Dzięki temu, dzięki przetworzeniu tych informacji w ośrodkowym układzie nerwowym: orientujemy się w tej rzeczywistości. Proszę zauważyć – zakładam, że jesteście po raz pierwszy na tej sali – osoby, które wiedziały z planu, że miały przyjść do sali 447 M, a nigdy tam nie były z chwilą kiedy weszły do tego budynku z wyjątkową ostrożnością oglądały sposób dojścia do tej sali, w oparciu o jakieś z góry przyjęte wskazówki. Otóż to oglądanie polega tutaj w istocie na spowolnieniu tego procesu absorpcji informacji wzrokowych, absorpcji, która zwykle dokonuje się momentalnie, spowolnienie tego procesu po to aby jak najbardziej efektywnie poradzić sobie w tym nowym otoczeniu, tym nowym środowisku. Ten człowiek funkcjonuje chwytając te informacje, przy czym wzrok należy do takich narządów, które dostarczają nam 90% informacji. Reszta narządów obejmuje gdzieś 10%, czyli wzrok jest tutaj w przypadku człowieka najważniejszy. Dlatego w przypadku człowieka, że jak wiecie, zwierzęta preferują inne narządy, nietoperze – słuch, pies – węch, mimo, że również ma oczy. Więc tu percepcja generalnie polega na absorpcji, ale też percepcja polega na takim przetwarzaniu tych informacji, żebyśmy gdzieś w polu umysłu, w polu tego ośrodkowego układu nerwowego, mówiąc szerzej, dysponowali mapą otoczenia, która posłuży jako swego rodzaju wskazówka do zrealizowania celu, czy dotarcia do tego celu. Ten wątek na kolejnym spotkaniu już merytorycznie rozbuduję. Zadam tutaj pytanie: Co to znaczy widzieć? – tym bardziej jest to ważne pytanie, że człowiek nie uświadamia sobie tego procesu, on się dzieje momentalnie. Ja po prostu zerkam na kontakt umieszczony na ścianie i widzę kontakt. Kiedy natomiast zadaje się pytanie Co to znaczy widzieć, pojawia się problem tego typu: czy ten kontakt na ścianie jest tak samo widziany przez moje oczy jak też przez oczy psa, czy też oczy innego zwierzęcia. Tu powstaje wtedy problem, powstaje problem, powstaje niepewność, odnośnie odpowiedzi. Mogę Państwu tylko tutaj zasugerować, że dzisiaj z tego co się wie o fizjologii procesów poznawczych raczej odpowiedzi zmierzają w kierunku, że kontakt widziany na ścianie inaczej jest widziany przez człowieka, inaczej widziany przez psa, przez wszystkie pozostałe zwierzęta. Nie ma co się łudzić, jeśli właściciel psa widzi tak jak widzi siebie w lustrze, to nie może się łudzić, że tak samo jest widziany przez swojego psa. Prawdopodobnie przez psa jest widziany jako taka mgła, mgła o charakterze zapachowym, bardziej niż obraz, który widnieje w lustrze. Zostawmy teraz psa w spokoju, proszę zauważyć, że gdybyśmy przeszli na poziom myślenia potocznego: dwie panienki stoją naprzeciw chłopaka i mają za zadanie ocenić stopień urody tego chłopaka, jedna z nich wypowiada ocenę następującą – jest przystojny, dysponując jakimiś tam kryteriami, to nas w tej chwili nie interesuje, druga natomiast wypowiada ocenę tego typu – jest średni, jeśli chodzi o urodę. Przy założeniu, że wzrok jednej i drugiej dziewczyny mieści się w zakresie normalności wzroku w sensie medycznym, powstaje pytanie dlaczego?, czy one opisują ten sam obiekt, a może opisują coś innego. To coś innego kryje się tutaj pod terminem reprezentacja umysłowa. Co ten termin znaczy to również tutaj państwu jakoś to rozpiszę, to jest jakby mówiąc potocznie obraz rzeczywistości, który tworzymy w oparciu o informację wspierane z otoczenia, tworzymy i on się mieści w naszej głowie, mieści się w polu świadomości. Tutaj powiem też o terminie, który jest dosyć tajemniczy, mianowicie o terminie świadomość. Ten termin dzisiaj na poziomie myślenia potocznego praktycznie nie występuje. Jest na poziomie myślenia potocznego kojarzony z terminem przytomność. Mianowicie mówi się tak: jestem świadomy, wtedy kiedy jestem przytomny. Jeśli stracę przytomność w sensie medycznym, ulegnę np. jakiemuś radykalnemu zatruciu albo za mocno się naćpałem albo za mocno się napiłem, stracę przytomność, na poziomie myślenia potocznego, to oznacza automatycznie, tracę świadomość. Jest to niepoprawne. Niepoprawne w tym sensie, ze można tutaj posłużyć się analogią: to by oznaczało gdyby świadomość tak utożsamiać tylko i wyłącznie z utratą przytomności w tym sensie potocznym, to by oznaczało, że człowiek, który idzie spać pod swoją pierzynkę przeciętnie 8 godzin na 24, w momencie, kiedy zasypia również jest nieświadomy. Aparatura podłączona do mózgu śpiącego, pokazuje, że fizjologicznie śpi, organizm wtedy fizjologicznie odpoczywa, człowiek w dalszym ciągu jest istotą świadomą. Do tego stopnia świadomą, że w trakcie fizjologicznego snu można rozwiązywać ważne, czasami bardzo ważne problemy. Wiele, uważanych pod względem naukowym „pomysły” zostały przyśnione przez jednostki, które fizjologicznie spały. Drugi fakt, każdy w trakcie fizjologicznego snu śni. Śni w sensie – kreuje marzenia senne, jeszcze inaczej – tworzy rzeczywistość fikcyjną. Rzeczywistość fikcyjna ma to do siebie, że czasami jej stopień realności jest bardzo wysoki. Do tego stopnia wysoki, że wręcz nieodróżnialny od elementów rzeczywistości, którą doświadcza na jawie. Żeby tutaj powołać się na jakiś przykład: ktoś w wyśnionej rzeczywistości doznaje potężnej emocji strachu. Powiedzmy, że wraca o 1 w nocy, dostaje propozycję nie do odrzucenia, i potem łomot od kilku osiłków. Tego typu propozycja skutkuje wyzwoleniem emocji podstawowej, emocji ostrzegającej organizm przed ewentualnym unicestwieniem czy zagrożeniem, mianowicie strachu. To jest sytuacja śniona, a pod postacią fizycznej rzeczywistości, nagle jednostka budzi się fizjologicznie, budzi się nie dość, że potężnie spocona ale w dalszym ciągu wystraszona. Wystraszona w takim stopniu, w jakim była wystraszona doświadczając tej emocji, wtedy kiedy fizjologicznie spała. Seks w trakcie wyśnionej rzeczywistości można równie efektywnie uprawiać jak na jawie. Czyli dzisiaj wiadomo – aparatura podłączona do ludzkiego mózgu, kiedy on fizjologicznie odpoczywa wręcz opisuje ten fizjologiczny sen pod postacią fal, że człowiek również wtedy jest świadom.

Świadomość ma swój odpowiednik werbalny bardzo prosty, który Państwo doskonale znają słówko – „ja”. To proste słówko „ja” – dzisiaj wiadomo na podstawie empirii pojawia się w pewnym okresie fizjologicznego rozwoju każdego człowieka - jest takie doświadczenie, doświadczenie, które się nazywa testem czerwonej kropki albo testem czerwonego barwnika. Dzieciom ok. 2 – letnim rysuje się na nosie czerwona kropkę. Ustawia się te dzieci przed lustrem i obserwuje się reakcje. Ok. 75% dzieci, którym się rysuje na nosie czerwoną kropeczkę, wykazuje reakcję typu zdecydowanego zainteresowania tą kropeczką na nosie. Test czerwonego barwnika jest takim symptomem empirycznym, tego, że coś co się kryje pod tym słupkiem „ja”, a jest zbieżne z momentem z pojawieniem się tego słupka, pojawia się dopiero ok. 2 roku życia. Można sformułować wniosek: z istotą świadomą mamy do czynienia dopiero począwszy od 2 roku życia, co przed – jest to kawałek mięsa, sympatyczny, biegający, ale nic ponadto. Tym bardziej faktem jest zjawisko, które się określa w fizjologii pamięci zjawisko amnezji dziecięcej. Polega ono na tym, że praktycznie nic człowiek dorosły nie pamięta z pierwszych 3 lat swego życia. To jest czarna dziura, do której jeśli cokolwiek włoży człowiek dorosły to i w niej zostanie, nic realnie nie pamięta z tego okresu czyli proszę zauważyć, nie tylko werbalnie, nie tylko powołując się na ten test, ale również na procesy pamięci. Dzisiaj wiadomo, że pamięć jest tak skonstruowana, że jest aktywną strukturą w sensie pamiętania czegokolwiek z przeszłości pod postacią porcji waszej aktywności dopiero gdzieś od 2-3 roku życia. Np. łatwo ludziom dorastającym podkładając fikcyjne zdjęcia łatwo wcisnąć, że w ciągu pierwszych 3 lat życia robili to co faktycznie nie robili. Z reguły każdy się na to zgadza. Również ten fakt jest empirycznym uzasadnieniem tego, że z tą strukturą świadomości mamy do czynienia gdzieś dopiero od pewnego okresu. I jeszcze jedna uwaga. Dzisiaj wiadomo też, że w istocie tylko taką niezwykłą świadomością dysponuje tylko jeden ze zwierzaków mianowicie człowiek. Istnieją propozycje typu szczur, wieloryb, ale w dalszym ciągu to jest na poziomie badań. Nie ma tutaj zbyt pewnych danych, żeby doszukiwać się świadomości tak rozwiniętej jak u człowieka u innych zwierząt. Być może jest w tym jakaś podstawa, że jesteśmy panami tej przyrody nieprzypadkowo.



II-ga grupa zagadnień – uczenie się i pamięć.



Tu mieszczą się dwa zagadnienia: są tu opisane dwie struktury procedury utrwalania informacji, które człowiek zbiera.

Uczenie się:

1. Warunkowanie klasyczne (warunkowanie Pawłowowskie) – jest to uczenie się poprzez tresurę. Państwo wędrując poprzez szkołę podstawową i średnią, poprzez wychowanie rodziców, podlegaliście temu procesowi uczenia się. Na czym on polega: ja zobrazuję to hipotetycznym przykładem. Jeżeli matka chce wytrenować potencjalnego syna w tym, żeby on ścielił łóżka błyskawicznie, przyjmuje procedurę upominania, jeżeli to jest nieskuteczne, matka potęguje tą procedurę – zaczyna wrzeszczeć. Zaskutkowało nasz syneczek posłał łóżeczko I-szy raz w życiu. Następnego dnia matka wpada i znowu obserwuje nie zasłane łóżko, rozpoczyna krzyk – skutek syneczek łóżko ściele. Za III razem syneczek nie znosząc albo źle się czując w obliczu stanu emocjalnego matki, uprzedzając ów krzyk łóżeczko ściele. Najbardziej prymitywna forma wdrażania pewnych pożądanych zachowań w danej strukturze. To jest forma wdrażania poprzez coś, co w psychologii nazywa się wzmocnieniem, albo pozytywnym (mamusia mogła zapłacić synkowi aby posłał łóżko, kasa synkowi potrzebna) albo poprzez krzyk jako przykład wzmocnienia negatywnego. Z czasem takie zachowanie wrasta jako część osobowości, wrasta w strukturę zachowań dorosłej osoby. To jest tryb uczenia się typowy dla tresury, którą znacie z cyrku. Jeśli w cyrku obserwujemy zdarzenie typu piesek skacze przez płonącą obręcz to z reguły publiczność nie widzi, albo z rzadka widzi ten element wzmocnienia. Pies przeskakuje i błyskawicznie reaguje na ruch ręki (smakołyk za posłanie łóżka). To jest ta właśnie prymitywna tresura, której podlegają zwierzęta, której my również jesteśmy uczeni, w szczególności zachowań.
2. Warunkowanie instrumentalne – opartego na procedurze myślenia w oparciu o związki przyczynowo-skutkowe. Trzymajmy się tego hipotetycznego przykładu ze słaniem łóżka. To pożądane zachowanie uczy się również w taki oto sposób, że liczy się na to, że syn jest istotą inteligentną. Co to znaczy jest istotą inteligentną?: tzn jest w stanie zauważyć, że jeśli nie zasłał łóżka z rana, to później niemalże cały dzień matka zachowuje się w sposób zimny we wszelkich relacjach werbalnych i niewerbalnych w stosunku do syna. Tak jakby była obcą osobą. Na zasadzie czasami nadzwyczajnego przypadku. Oo! Miał kaprys posłać łóżko, zauważa, że jeśli łóżko posłał to matka jest ciepła, uśmiechnięta, miła, życzliwa itd. Wykładnikiem tego typu związku, że nie posłanie łóżka może skutkować nieżyczliwym stosunkiem matki w trakcie późniejszego dnia, może spowodować to, że syn się czasem przyzwyczai, każdemu raczej zależy, żeby mieć w otoczeniu rodzica życzliwego, z czasem może nawet doprowadzić do wręcz wymuszenia pod postacią nawyku tego słania łóżka. To jest drugi sposób, bardziej wyrafinowany. Dzisiaj Państwo jesteście w zakresie tego II-go sposobu trenowani odnośnie zdobywania wiedzy później odnośnie procedury zawodowej. Tu musimy wyłapać związek: jeśli ktoś tych związków nie chce wyłapać, to wypada z gry. Bo jak wiecie ten pierwszy tryb warunkowanie klasyczne, jest tylko i wyłącznie dopuszczalne w relacjach bardzo ścisłych między uczniem a nauczycielem, relacje rodzicielskie – najbardziej ścisłe, ewentualnie relacje nauczycielskie, ale dzisiaj to też zostało jakby obostrzone. Dzisiaj nauczyciel nie może przylać uczniom, w moich czasach nauczyciel mógł zmusić brykającego ucznia do porządku. Tak na marginesie: Anglicy po zniesieniu kary cielesnej, jako znaczącego środka dydaktycznego w procesie wychowania dzieci na poziomie szkoły podstawowej i średniej, po zniesieniu tego w połowie lat 90-tych, ponownie dyskutują czy tego nie wprowadzić. W amerykańskich szkołach prywatnych wręcz o militarnej dyscyplinie, kara cielesna jest dozwolona. To jest bardzo skuteczne. Nie można stosować warunkowania instrumentalnego bez powodzenia w nieskończoność. Jak mu się da raz w zęby szybko i skutecznie, to klient łapie szybko jak ma zachować się w danej sytuacji.

Pamięć: tu mieszczą się 3 systemy pamiętania:

1. System pamięci sensorycznej (zmysłowej) – jeżeli mamy oko na dnie tego oka jest najważniejszy element mianowicie zgrupowanie komórek nerwowych, które reagują na określoną długość fali świetlnej, to gdzieś na dnie oka odciska się pod postacią aktywności tych komórek obraz na który oko w danej chwili patrzy. Ten obraz trwa nie dłużej niż 1 s. To jest właśnie wpisana w narządy zmysłowe pamięć sensoryczna.

2. System pamięci krótkotrwałej – to jest system, który uruchamia klasyczna procedura wybierania numeru telefonu i to tego tradycyjnego, siedmiocyfrowego. Większość numerów nie przekracza liczby 7. Wiadomo na podstawie empirii, że pojemność pamięci krótkotrwałej to jest 7 jednostek informacji. Człowiek jest w stanie dysponując możliwościami fizjologicznymi zapamiętać 7-mio cyfrowy numer telefoniczny.

3. System pamięci długotrwałej – system pamięci, który funkcjonuje w dwóch strukturach:

a) Pamięć proceduralna – pamięć odnosząca się do scenariuszy zachowań. Nauka chodzenia przez rodziców, nauka jazdy na rowerze, scenariusz był wbijany do głowy dosyć efektywnie przez długi czas. Dzisiaj robicie to Państwo wręcz w sposób odruchowy czy nawykowy, ale scenariusze gdzieś są. Można do nich zawsze powrócić. Ojciec, który postanowił syna prowadzić samochód, nagle, mimo, że sam prowadził samochód w sposób nawykowy, nie pamięta tych lekcji, nagle przypomina te procedury uruchomienia, prowadzenia tego samochodu, które przekazuje synowi.

b) System pamięci werbalnej – gdzie się pamięta pewne porcje wiedzy pod postacią terminów i związków logicznych pomiędzy tymi terminami.


Zagadnienie nr III – myślenie i inteligencja



Myślenie – wyłapać w książce pojęcie algorytm albo heurystyka. Ten algorytm tu: jest to procedura myślenia, która prowadzi w sposób efektywny za pomocą specjalnych kroków do osiągnięcia zamierzonego celu. Z algorytmami mamy do czynienia przede wszystkim w ramach przedmiotu, w ramach sposobu myślenia formalnego typu matematyka, geometria itd. Heurystyka natomiast jest pewnym skrótem myślowym, który zazwyczaj człowiek stosuje dla orientacji w rzeczywistości i która czasami prowadzi do osiągnięcia założonego celu, a czasami prowadzi do użytkownika tej metody do nabicia sporego guza. Przykład: sprzedaję samochód, sytuacja typowo giełdowa, podchodzi do mnie kupiec. Po wymianie pierwszych zdań orientuję się, że kupiec nie ma zielonego pojęcia odnośnie wartości przedmiotu, o który pyta. A pyta ile kosztuje. Załóżmy, że samochód jest wart 10 jednostek i gdyby 10 jednostek za niego wziął to bardzo bym się cieszył. Co ja robię w związku z tym. Zamiast mówić 10, mówię 25 jednostek (przy założeniu, że dobrze rozpoznałem, że nie ma zielonego pojęcia na temat wartości samochodu ów potencjalny klient). Jeżeli to założenie, które poczyniłem jest założeniem efektywnym to rzeczywiście ja mogę się dalej sprzeczać, ale punktem wyjściowym czy podstawą do tej sprzeczki będzie liczba nie 10 a 25. Będę nawet wspaniałomyślnym sprzedawcą i obniżę tą cenę powiedzmy do 21 w wyniku klasycznego targu, ale dzięki temu mam 2 x więcej niż zamierzałem. Czym się posłużyłem? - posłużyłem się heurystyką, która zwie się heurystyką zakotwiczenia. Otóż najważniejszą informacją dla sali, dla orientacji w otoczeniu jest informacja pierwsza. Bo ona stanowi podstawę dla interpretacji i informacji później napływających. Dla sprzedającego ów samochód prowadzi ono do efektu bardzo pomyślnego dla kupującego to jest ruina. To jest ruina, on dokładnie już po podpisaniu umowy lub chwilę później dowiaduje się, że wpadł. Wyróżniamy heurystyki: reprezentatywności, typowości i inne powinniście Państwo tutaj załapać.

Inteligencja - ten termin dzisiaj nie jest w modzie. Z tego powodu, że tak naprawdę nie wiadomo co on mierzy. Ten wzór stosunek ilości rozwiązanych zadań do biegu życia jednostki, to jest klasyczny iloraz inteligencji. W związku z tym jest dzisiaj termin ważniejszy (testy inteligencji można nauczyć się rozwiązywać). Najmniej utalentowany genetycznie człowiek jest w stanie praktycznie rozwiązywać najbardziej skomplikowane testy poprzez zwyczajne uczenie się. W związku z tym ten test w znikomym stopniu mierzy wrodzony talent – co nie specjalnie wiadomo co to znaczy.

Dzisiaj mówi się natomiast o czymś innym, o tzw. inteligencji praktycznej. Przykład: rolnik. Może być świetnym biznesmenem, świetnym rolnikiem nie ukończywszy żadnej ze szkół. Można założyć, że jego poziom edukacji skończył się na poziomie szkoły podstawowej. I odwrotnie. Ktoś, kto ma za sobą kilka doktoratów z rolnictwa, każda próba wejścia w działalność gospodarczą kończy się po jakimś okresie totalną klapą. Na czym polega to tutaj zróżnicowanie. Że pierwszy ów hipotetyczny rolnik nie wykształcony rolnik dysponuje inteligencją praktyczną w odróżnieniu od drugiego. Co to jest inteligencja praktyczna ? - jest to umiejętność praktycznego stosowania i czytania oznak rzeczywistości, oznak jako potężnych komunikatów rzeczywistości. W podręczniku jest napisane mniej więcej kiedy sadzić zboże. Ale który dobry rolnik czyta podręcznik, on to po prostu wie. I to nie na zasadzie podglądania, że sąsiedzi, bo on wie na zasadzie podglądania oznak typowo przyrodniczych. Sadzenie wedle podręcznika najczęściej się nie udaje. Chociażby z tego powodu, że w październiku może wybuchnąć zima. Znów warto o tym pamiętać. Dzisiaj jest w cenie jest inteligencja praktyczna. Dziś szuka się w firmach osoby, które dysponują tego typu umiejętnością.



IV zagadnienie – systemy motywacyjne.



Znajdziecie w podręczniku to opisane w Motywacjach. Musicie Państwo jednak uzmysłowić sobie opis czegoś, co się nazywa sytuacją motywacyjną. Potocznie, ale nie tylko (czasami ten błąd popełniają również podręczniki), potocznie termin motyw kojarzy się z terminem celu. Nic podobnego – motyw nie jest celem. Np. płacą mi świetną stawkę za przeprowadzenie z państwem wykładu i co – przychodzę i olewam ten wykład. Wcale nie czuję się zmotywowany do tego, żeby poprowadzić ten wykład dobrze. Czego w związku z tym tu brakuje? Otóż brakuje czegoś co dziwnie brzmi mianowicie: zaangażowania psychofizycznego w realizację zadania.. To jest najważniejsze. Coś, co znacie pod postacią podniecenia związanego z wykonywaniem danego zadania np. kiedy wykonujecie jakieś prywatne, domowe zadania, które Was wciągają. To wtedy się łamie zasadę fizjologicznego snu, siedzi się w nocy itd. To jest element, który niestety nie jest wywoływany czymś co czasami jest zwyczajnie zewnętrznym celem. Powiem tak: dzisiaj jest w biznesie tego typu problem. Mianowicie człowiek, który ma już za sobą kila, kilkanaście lat stażu pracy na tym samym stanowisku wcale nie jest motywowany do pracy kolejnymi podwyżkami. On je traktuje jak zwyczajny powszedni dzień. Jest należała mi się wszystko OK. I tak jak udawał, że pracuje (efektywnie udawał, skoro pracuje) w dalszym ciągu udaje. Tak jak mówią amerykanie 8 godz. redukuje do 15 min efektywnej pracy. Więc tu polega na tym problem poszukiwania jak uaktywnić stronę tego pobudzenia potocznego. Te środki w zasadzie są: firmy fundują wycieczki zagraniczne, szef funduje grilla w ogródku, itd. Więc tu bywają różne, coś na ten temat trzeba by wiedzieć.



V grupa zagadnień – osobowość.



Tutaj muszę powiedzieć o Freudzie, jest to nazwisko dosyć modne w dzisiejszej kulturze, mimo, że ponad 100 lat temu żył. Ale Freud Freudem ale o co tutaj chodzi. Osobowość jest pewną stałą strukturą, która reguluje zachowania każdej jednostki. Warto przynajmniej znać podstawowy opis tej struktury powiedzmy przynajmniej skrajności. Istnieje typ osobowości, której określa się mianem introwertycznej i typ o. ekstrawertycznej.

Typ introwertyczny – to osobowość, którą na pewno rozpoznacie w swoim doświadczeniu. Mianowicie jest to ktoś, kto raczej stroni od kontaktów społecznych, najlepiej się czuje w swoim własnym pokoju, ktoś kto idąc za modą kupił telefon komórkowy, ale w pewnym momencie wyrzucił go przez okno. Bo jak dzwoni telefon, to automatycznie uwalnia się u tej osoby stan napięcia emocjonalnego i to ten negatywny tzn zdenerwowanie. Czyli po prostu wziął i wywalił. Jest to ktoś, kto rzadko odpowiada na jakieś zaproszenia, na przyjęcia, w każdym razie ich unika dyskotek czy imprez.

Robi karierę w pracy. Jest to ktoś, kto najczęściej sięga wyżyn kariery zawodowej, ale zarazem ktoś, kto za to płaci i to sowicie. Z czasem dopadają go symptomy samotności. One są czasami obezwładniające. Te depresje, schizofrenie itd.

Ekstrawertyk – jest to typ odwrotny. Ktoś kto nosi 10 telefonów, i uwielbia jak one dzwonią. W domu bywa 2-3 godziny natomiast zawsze bywa wśród znajomych.

Ma najczęściej problemy z pracą. To nie jest dobry pracownik. On jest bardziej zainteresowany, żeby gadać bezmyślnie o byle czym niż pracować. Dostanie jednego kopniaka, drugiego, trzeciego .... To jest struktura oparta o niepewność.



I jeden i drugi ma swoje plusy i minusy. Znajomość własnej osobowości oszczędza czas np. (przyjęcia).



VI grupa zagadnień – kompleks zaburzeń psychospołecznych.



3 psychopatologiczne pod wpływem rozwoju struktur społecznych stany się notuje jako najbardziej doskwierające zdrowym na ciele i duchu ludziom:

1. Stres – kiedyś babcie nazywały stres zwyczajnie zdenerwowaniem, ale dzisiaj urosło to wręcz do niebotycznej wysokości i babcie kontynuując ten wątek mówią tak: jesteś nadmiernie zdenerwowany – wypij sobie szklankę zimnej wody. Tak że była tu też recepta łagodzenia tego napięcia. Również aktywne oddychanie przeponowe.
2. Depresja – która jest już notowana wręcz jako jednostka chorobowa. Durna moda panuje we współczesnym świecie – która preferuje życie samotnicze w osobności pokazując jego walory, nad życie to tradycyjne w strukturze rodziny. Skutek tego modelu kariery osobniczej czy samotnej jest to, że gros ludzi popada w depresję i to jest problem, co z tym fantem robić.
3. Schizofrenia – dzieje się jakiś rozłam w ramach struktury osobowościowej jednostki. Każdy z was chce realizować jakiś wzorzec siebie samego. Jeżeli materializacja wzorca siebie samego następuje w sposób niekontrolowany, to może dojść do rozdźwięku między tym kim jestem, a tym kim chce być. Np. jestem dyrektorem mam rodzinę, wracam do domu, w dalszym ciągu przekraczając próg domu jestem dyrektorem. Tu się domyślacie: kłopoty w porozumiewaniu się z dziećmi, czy dyrektor dobrze sobie radzi w łóżku małżeńskim?








LITERATURA:



1. Philip Zimbardo – „Psychologia i życie” W-wa 1999
2. Gordon Foxal – „Psychologia konsumenta dla menedżera marketingu” W-wa 1998

Do góry
Publikowane na stronie artykuły i komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów. Serwis aula.pl nie ponosi odpowiedzialność za ich treść.
Jeżeli artykuł lub komentarz narusza prawo, dobre obyczaje lub dobre imię osób trzecich, zgłoś go do usunięcia.
Podziel się!
Jesteś autorem fajnych materiałów, ściąg, opracowań?
Chciałbyś się nimi podzielić?
Prześlij je do nas a wrzucimy je na stronę!
Kliknij tutaj aby przesłać je do nas!